poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Jak poprawić zdolność kredytową?




Z kredytami jest jak z demokracją. Na pewno nie jest to najlepsza możliwość, ale obecnie trudno o interesującą alternatywę. Mało kto może sobie pozwolić na własne M bez wsparcia się kredytem. Tylko jak go dostać?


Zanim bank zdecyduje się na pożyczenie nam pieniędzy bada naszą zdolność kredytową. To główny czynnik, który wpływa na pozytywne, lub negatywne, rozpatrzenie naszego wniosku. Zdolność kredytowa określa, jaką kwotę i na jak długo bank może nam pożyczyć bez ryzyka.
Co składa się na zdolność kredytową?
Wbrew temu, co powszechnie się uważa, to wcale nie zarobki są decydującym czynnikiem. Gwiazda telewizyjnego show może zarabiać kilka tysięcy za każdy odcinek programu. Ale minie kilka tygodni, program się skończy i skończą się dochody... I tu dochodzimy do sedna. Ważne są zarówno zarobki jak i ich stabilność. Analitycy bankowi biorą też pod uwagę inne nasze zobowiązania: kredyty, alimenty, pożyczki. Interesują się także poziomem naszych wydatków. Sięgają też do statystyk. Z nich wynika, że osoby młode są często niestabilne i niefrasobliwie podchodzą do regulowania swoich finansowych zobowiązań. Z tego względu dwóch kredytobiorców, których różni jedynie wiek będzie miało odmienną zdolność kredytową. Na szczęście na to, jak ocenią nas analitycy mamy realny wpływ. Oto kilka sposobów, by poprawić swoją zdolność kredytową.
Spłać zobowiązania
Banki niechętnie patrzą na osoby spłacające już kilka kredytów. Dotyczy to także popularnych rat zero procent. Warto przyjrzeć się swoim finansom i spłacić choć część zobowiązań.
Zadbaj o historię
Nie oznacza to wcale, że branie kredytów i zakupy ratalne są złe. Wręcz przeciwnie – regularne spłacanie rat wyrabia ci pozytywną historię kredytową. Innymi słowy, pokazujesz się jako rzetelny kredytobiorca. Warto więc korzystać z nieoprocentowanych rat, nawet kupując drobne przedmioty.
Pozbądź się kart kredytowych i debetowych
Dla banku każda karta kredytowa, nawet regularnie spłacana, to dług o równowartości dostępnego limitu. Dotyczy to także kart z możliwością korzystania z debetu. Mało tego: możesz być zadłużony, nawet o tym nie wiedząc. Często sklepy przy okazji zakupów wręczają klientom kartę kredytową. Nawet, jeśli jej nie aktywujesz i nie używasz, jest wliczana do twojego obciążenia. Zanim więc zaczniesz się starać o kredyt, zlikwiduj debety, spłać kartę kredytową i – jeśli tylko sytuacja na to pozwala – pozbądź się jej.
Załóż konto w banku, w którym chcesz wziąć kredyt
Banki przychylniej patrzą na własnych klientów szczególnie, jeśli współpraca dobrze się układa
Ustabilizuj dochody
W miarę możliwości zadbaj o stabilną formę zatrudnienia. Analitycy bankowi zdecydowanie preferują pracowników pozostających na etacie. Jeśli jesteś freelancerem, możesz mieć poważne problemy z uzyskaniem kredytu. Może uda Ci się zatrudnić choć na część etatu?
Oszczędzaj
Wkład własny niedługo może być obowiązkowy, by otrzymać kredyt hipoteczny. Jednak niezależnie od tego warto mieć oszczędności. Dla banku oznacza to, że rzetelnie podchodzić do swoich finansów i radzisz sobie z niekontrolowaną konsumpcją. Ulokowane pieniądze są też dodatkowym zabezpieczeniem na wypadek przejściowych problemów finansowych.
Pożyczaj na spółkę
Wspólny wniosek o kredyt ma większe szanse na pozytywne rozpatrzenie, bo dochody kredytobiorców są sumowane. Do kredytu można dołączyć nie tylko partnera, ale też rodziców – szczegółowo opisują to regulaminy poszczególnych banków.

29 komentarzy:

  1. "Mało tego: możesz być zadłużony, nawet o tym nie wiedząc. Często sklepy przy okazji zakupów wręczają klientom kartę kredytową. Nawet, jeśli jej nie aktywujesz i nie używasz, jest wliczana do twojego obciążenia."
    Czy mogłabyś napisać coś więcej ? bo jakoś nie wyobrażam sobie, żeby ktoś miał mi ot tak wręczyć kartę kredytową i mimo braku umowy miało mnie to wiązać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda to mniej więcej tak: idziesz do dużej sieci ze sprzętem rtv, agd. Bierzesz telewizor - razy zero procent, więc się opłaca. W regulaminie jest zapis, że do umowy dołączana jest darmowa i promocyjna karta kredytowa itp, itd. Co robi przeciętny klient? Myśli: a niech będzie, najwyżej nie użyję. Bardziej świadomy klient mówi: ludzie, ja nie chcę żadnej karty, nie potrzebuję. Więc miła pani wyjaśnia mu, że to element oferty, nie do usunięcia, a w ogóle to przecież do niczego nie zobowiązuje, za darmo itp. Większość klientów w końcu machnie ręką, karta przyjdzie pocztą, wrzucą do szuflady i zapomną. O ludziach, którzy nie czytają co podpisują nie ma co wspominać, ale to też spora grupa:)

    OdpowiedzUsuń
  3. IMHO to co opisujesz, to nie jest "nie wiedząc".
    Bo ja już się przestraszyłam, że istnieje jakaś metoda na faktyczne zaoczne wciśnięcie komuś karty np. przy okazji przystępowania do programu lojalnościowego, których jestem koneserem.
    A ja czytam wszelkie umowy i regulaminy, więc takie sprawy raczej mnie nie zaskakują.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiedząc w tym sensie, że ludzie naprawdę nie zdają sobie sprawy z tego, że nieużywana karta kredytowa jest doliczana do zadłużenia. A co do wciskania to owszem, była taka sprawa kiedyś, że na stacjach benzynowych bardzo atrakcyjne hostessy prosiły panów o poświęcenie chwilki i podpisanie zgody na przesłanie oferty. A później okazało się, że zamiast ofert przychodziły karty kredytowe... Oczywiście pewnie takie nieetyczne metody są w mniejszości i mało firm coś takiego zaryzykuje. Większość jednak polega na tym co opisałam. A jak człowiekowi się pralka popsuje czy lodówka i nie może kupić za gotówkę, to bez zastanowienia weźmie kartę, jeśli to warunek zakupu na raty, a karta jest darmowa.

    OdpowiedzUsuń
  5. Aktywnie korzystam z konta w mBanku, ale nie mam ochoty brać u nich kredytu na mieszkanie.

    Z obserwacji widzę, że wielu ludzi narzeka na mBank jeśli chodzi o kredyty. Wtedy pokazują swoją "chciwą" twarz.

    Czy zatem lepiej będzie przejście do PKO BP - bo tam kredyt hipoteczny wydaje mi się najkorzystniejszy ?

    Jakie jest Twoje zdanie ?

    OdpowiedzUsuń
  6. Moim zdaniem konto w mBanku ma tyle zalet, że nie warto z niego rezygnować. Jeśli rzeczywiście zamierzasz w perspektywie mniej wiecej roku brać kredyt i sądzisz,że akurat w PKO BP to warto poszukać u nich jakiegoś korzystnego konta i zacząć sobie wypracowywać opinię. Teraz analitycy często chcą mieć historię konta, analizują wydatki itp. Więc konto w banku, w którym chcesz brać kredyt pozwala na zastosowanie odpowiedniej strategii:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię życie na walizkach i póki co nie myślę o kredycie.

    W grę wchodzi jednak późniejsza perspektywa.

    OdpowiedzUsuń
  8. Walizki są fajne tylko ciężkie, jak się tak z nimi ciągle biega:)Cieszę się, że lada dzień przestanę być kobietą w podróży.Ale do kredytu to jeszcze daleko,banki nie lubią takich jak ja. Dlatego już teraz interesuję się zdolnością kredytową.

    A jak kredyt bierzesz pod uwagę w późniejszej perspektywie to najlepszą metodą będzie oszczędzanie(choćby lokaty), jakieś regularne odkładanie na konto oszczędnościowe i korzystanie z ofert typu raty zero procent, żeby sobie dobrą historię kredytową wyrobić. Regularnie spłacana karta kredytowa też nie zaszkodzi.

    OdpowiedzUsuń
  9. Oczywiście posiadam kk, którą spłacam "od ręki".

    Używam jej tylko wtedy, gdy w zasięgu oka jest okazja na 99 % zyskowna.

    Niestety tak lokaty i jak i kk nie prowadzę w PKO BP, gdzie chciałbym wziąć kredyt.

    OdpowiedzUsuń
  10. Z kredytami jest jak z demokracją... Genialne porównanie :)

    "Demokracja to śmierdzące g**no..." ~JKM :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakiś najazd JKM-istów przeżywam normalnie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Haha ja też głosowałem na JKM... pewnie by dostał więcej procent jakby nie to że przed wyborami publikują sondaże popracie i wielu ludzi zwyczajnie się zniechęca do głosowania na pewnych kandydatów... Mały off top sory:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Każde tłumaczenie dobre: sondaże, służby specjalne, pogoda w dniu wyborów. Jak to mówią, złemu kandydatowi przeszkadza rąbek u spódnicy:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mirabelka a ty na kogo głosowałaś?

    OdpowiedzUsuń
  15. @Christopher jedną z cech wyborów jest ich tajność, więc informacje o swoich wyborach politycznych pozostawię dla siebie. Szczególnie, że mój blog dotyczy zupełnie innej tematyki i nie zamierzam tu uprawiać agitacji.

    OdpowiedzUsuń
  16. Przede wszystkim trzeba rzetelnie ocenić swoją zdolność kredytową i mierzyć zamiary na siły. Podkręcanie zdolności kredytowej jest dobre wtedy, gdy mamy sporo pieniędzy, ale mało wysokich, stabilnych dochodów.

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ciekawy blog, wpis konkretny i treściwy zapraszamy do nas Uroda portal.

    OdpowiedzUsuń
  18. Witam. Nie znalazłem zakładki "Kontakt" więc piszę tutaj.

    Z racji tego, że zmieniłem adres bloga na www.zaczac-zarabiac.pl proszę o uaktualnienie linku na blogrollu.

    Jeżeli śledzisz mojego bloga to proszę również o zmianę subskrybcji RSS na: http://feeds.feedburner.com/ZaczacZarabiac


    Pozdrawiam
    Robert

    OdpowiedzUsuń
  19. Witam,


    Ponownie proszę o zmianę linka w blogrollu.

    Poprzedni link: http://zaczac-zarabiac.blogspot.com/
    Aktualny link: http://www.zaczac-zarabiac.pl/



    Pozdrawiam
    Robert

    OdpowiedzUsuń
  20. Podobno sporym plusem jest posiadanie IKE :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Macie troszeczkę więcej informacji o tej tematyce?

    OdpowiedzUsuń
  22. a moje zdanie jest takie że każdy Bank liczy na nasze pieniądze i nie interesują ich nasze potrzeby... nie są elastycznie... ja prowadzę działalność gospodarczą i żeby dostać jakikolwiek kredyt trzeba wykazać się dochodem a kto prowadząc działalność wykazuje duże do chody... nie znam za bardzo takich... no i kredyt staje się marzeniem ;-)... trzeba sobie radzić inaczej....

    OdpowiedzUsuń
  23. Najgorzej, jak ludzie biorą kolejny kredyt aby spłacić inny...

    OdpowiedzUsuń
  24. Więcej o możliwości podnoszenia ZDOLNOŚCI KREDYTOWEJ znajdziecie w poradniku – ebooku „77 SKUTECZNYCH SPOSOBÓW NA ZWIĘKSZENIE ZDOLNOŚCI KREDYTOWEJ” autorstwa Krzysztofa Rzymskiego – doświadczonego niezależnego doradcy kredytowego ( ponad 2 500 zrealizowanych kredytów hipotecznych) oraz wykładowcy akademickiego z zakresu finansowania nieruchomości, dostępny na http://jakponiesczdolnosckredytowa.pl lub w kilku tysiącach księgarni internetowych.

    OdpowiedzUsuń
  25. Przydatny artykuł, sam niedawno poruszałem taki temat na swoim blogu. Do twojej listy dodałbym jeszcze wydłużenie okresu spłaty.

    Powiedz mi co uważasz o moich pomysłach 7 porad jak poprawić zdolność kredytową

    Może wyjdzie z tego ciekawa debata :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Redukcja długów, czyszczenie BIK

    Chcesz:
    podnieść swoją zdolność kredytową
    zmniejszyć raty kredytów
    zawiesić spłatę rat
    umorzyć odsetki karne

    ...a także
    chcesz pozbyć się komornika
    chcesz wyczyścić rejestry BIK, BR
    masz problem z długami
    wpadłeś w pętlę kredytową
    nie radzisz sobie z kredytami
    nie wiesz jak sobie pomóc

    WIĘCEJ INFORMACJI : http://iwchi.ebrokerpartner.pl/kredyty,cod

    OdpowiedzUsuń
  27. Przekopałem się chyba przez 30 tego typu artykułów i postanowiłem je wszystkie podsumować i jasno przekazać wszystkie znane mi sposoby na zwiększenie zdolności kredytowej. Jak ktoś będzie zainteresowany, to zapraszam: http://www.zdolnosc-kredytowa.pl/jak-zwiekszyc-zdolnosc-kredytowa/

    OdpowiedzUsuń
  28. Co do poprawy zdolności kredytowej, to można to zrobić, wyczyszczając po prostu sobie BIK z negatywnych wpisów. Jak? Dużo by się rozpisywać, ale skomplikowane to nie jest, jeżeli oczywiście ma się odpowiednią firmę. Dlatego polecam to: http://czyszczeniebiku.pl

    OdpowiedzUsuń